Niezapomniany „Słomkowy kapelusz”

Salwy śmiechu i owacje na stojąco – tak można by podsumować premierę „Słomkowego kapelusza” w Białostockim Teatrze Lalek. Reżyser spektaklu, Paweł Aigner, zaproponował widzom ponad 3-godzinną przygodę z teatrem, stawiając sobie jeden cel: rozbawić widza, wprowadzając go w beztroski, ludyczny nastrój, tak by zapomniał o wszystkim, co nieistotne, bo związane …

Not so happy ending…

Każdy kinoman na dźwięk słowa „Haneke” dostaje gęsiej skórki. Bo dziś trudno wyobrazić sobie kina bez „Funny Games” i „Pianistki”. Michael Haneke wielkim reżyserem jest i basta. Co nie znaczy, że wybrańcom X Muzy nie zdarzają się filmy słabsze albo – mówiąc nieco delikatniej – mniej zrozumiałe dla odbiorcy (który …

Aktualny czy nieaktualny? Mickiewicz w Wierszalinie

„Uczcie więc przykładem, a na gadanie ich odpowiadajcie przypowieściami Ewangelji Chrystusa, i przypowieściami ksiąg pielgrzymstwa” – taki apel do swoich rodaków wystosował w 1832 roku Adam Mickiewicz, pisząc „Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego”. Do tego niezwykłego tekstu, nadającego religijny sens polistopadowej Wielkiej Emigracji, sięgnął twórca Teatru Wierszalin. „Wykład” Piotra …

„Poezja rzeczy małych”. Recenzja książki Ewy i Dawida Alimowskich.

Zapraszam do lektury tekstu poświęconego tomikowi wierszy „Droga do domu” Ewy Alimowskiej i Dawida Alimowskiego. Artykuł ukazał się w „Bibliotekarzu Podlaskim” – piśmie naukowym wydawanym przez Książnicę Podlaską im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku. „Poezja rzeczy małych”

„Elle” – patologia i transgresja

Są filmy, które w trakcie oglądania wywołują w nas strach, wściekłość i obrzydzenie. A przy tym hipnotyzują tak, jak robił to niegdyś słynny Anatolij Kaszpirowski. Mamy ich jednocześnie dość i wciąż chcemy pożerać je wzrokiem, jakbyśmy byli uzależnieni od tego, co dzieje się na ekranie. Jeśli szukamy takiego właśnie „narkotyku” …

Alain Guiraudie – „W pionie”

Podobno życie pisze najlepsze scenariusze. Czasami jednak wszystko to, czego doświadczamy, bardziej przypomina chaos niż coś, co mogłoby zainteresować nawet przeciętnego hollywoodzkiego reżysera. Wydarzenia oderwane od rzeczywistości, błądzenie po omacku w poszukiwaniu własnej, niepowtarzalnej ścieżki, ciągłe wzloty i upadki nawet tam, gdzie oczekiwalibyśmy monotonii spokojnego życia. Jeśli zaakceptujemy taki porządek, …

Recenzja „Księgowego” (reż. Gavin O’Connor).

Płatny zabójca, obdarzony wyjątkowym talentem matematycznym, a przy tym kreatywny księgowy, który w ramach wynagrodzenia za usługi otrzymuje obrazy Renoira i Pollocka oraz rzadkie komiksy z superbohaterami – oto postać, która w znawcach ambitnego europejskiego kina może wywoływać wyłącznie uśmiech politowania. Na szczęście jednak Hollywood przyzwyczaiło nas do filmowych historii, …

Czy gęsi mają swój język? „Opowieści” Simony Kossak

Trudno wyobrazić sobie lepszy sposób opowiadania o przyrodzie niż gawęda. Ta barwna, anegdotyczna opowieść, przyciągająca uwagę żywym słowem i emocjami, potrafi z najnudniejszej historii uczynić elektryzującą opowieść, o której będziemy pamiętać przez dłuższy czas. Właśnie taki talent gawędziarski miała nieżyjąca już profesor Simona Kossak – autorka niezwykłych opowieści o przyrodzie, …

Maciej Czarnecki – Dzieci Norwegii. O państwie (nad) opiekuńczym

To jeden z najbogatszych krajów na świecie, przodujący w rankingach na najlepszą opiekę społeczną, służbę zdrowia, ulgi dla przedsiębiorców. A z drugiej strony krytykuję się go za politykę nadzoru, przypominającą metody stosowane przez gestapo. O Norwegii – ukochanej i znienawidzonej ziemi obiecanej tysięcy emigrantów pisze Maciej Czarnecki w książce „Dzieci …

Andrzej Wydmiński – Wariatkowo, wariatkowo…

Okładka tej książki nie zapowiada lektury łatwej i przyjemnej. Upiorna postać z obrazu Edvarda Muncha stoi na tle ceglastego budynku szpitala w Choroszczy. To zestawienie jest nieprzypadkowe, bo właśnie o tym miejscu pisze Andrzej Wydmiński-Wydma w zbiorze opowiadań „Wariatkowo, wariatkowo…”, opublikowanym przez Fundację Sąsiedzi. Bohaterowie jego książki to ludzie pogubieni …