„London Spy” – totalna katastrofa!

Może nie powinienem oceniać serialu po dwóch odcinkach, ale zrobię to ku przestrodze. Skoro film powinien rozpoczynać się od trzęsienia ziemi (tak przynajmniej twierdził Alfred Hitchcock), to scenarzyści „Londyńskiego szpiega” z całą pewnością o tym zapomnieli. Pierwszy odcinek był tak nudny (a trwał ponad 50 minut), że zmusiłem się do …