W 966 roku Polska przyjęła chrzest. Tę datę zna chyba każdy Polak. Przyjęcie chrześcijaństwa dało młodemu jeszcze państwu pozycję na mapie ówczesnej Europy, a Mieszko I stał się równy innym władcom chrześcijańskim. Teoretycznie – same korzyści! Czy zastanawialiśmy się jednak nad prawdziwym znaczeniem chrztu? Nad tym co straciliśmy jako Słowianie ponad tysiąc lat temu?

W szkolnych podręcznikach znajdziemy odrobinę informacji o czasach sprzed chrztu. Autorzy piszą przede wszystkim o relacjach między Słowianami a Germanami, o strukturze plemiennej Wieletów, Ślężan i Łużan. Znacznie mniej wiemy o słowiańskiej obrzędowości, kulturze i wierzeniach religijnych. A przecież to właśnie jest naszym prawdziwym dziedzictwem, siłą zniszczonym przez nową religię. Może więc powinniśmy wrócić do tradycji naszych przodków? Niektórzy Polacy nie mają co do tego żadnej wątpliwości. I swoim życiem próbują udowadniać, że powrót do tradycji jest możliwy. Oni właśnie nazywają siebie rodzimowiercami, a więc tymi, którzy wyznają rodzimą, tutejszą, „naszą” wiarę, wierząc w Swaroga, Peruna i Świętowita. Co ważne, kościoły rodzimowiercze rozkwitają wszędzie tam, gdzie kiedyś żyły plemiona Słowian. […]

Ciąg dalszy (Kafeteria.pl)

pobrane